• Wpisów:4
  • Średnio co: 325 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 14:07
  • Licznik odwiedzin:1 949 / 1626 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"Matko, jakie to piękne uczucie się zakochać! Cały świat wydaje się bardziej kolorowy, wszystkie przykrości zniknęły.. Ale zaraz, co? Ja nie jestem w im zakochana! Nie mogę.. Nie mogę o nim myśleć! Przecież gdybyśmy byli razem, to inne dziewczyny i tak by mi go odebrały! On ma takie wzięcie... No nie wiem, zobaczymy co wyjdzie z dzisiejszego spotkania!"
Gdy usłyszałam pukanie do drzwi od mojego pokoju szybko zamknęłam pamiętnik i wsunęłam pod poduszkę.

- Puk, puk! Mogę wejść?

- No pewnie, że możesz! - odpowiedziałam wesoło

- A co ty taka uśmiechnięta? Już dawno cię takiej nie widziałam! - krzyknęła radośnie Hellena

- Dobra ocena w szkole.. Fajni przyjaciele.. Wiesz, co mamo? Ja dziś o 18 jestem umówiona, więc..

- Hola, Hola! Saruś! Czy mi się wydaje, czy ty jesteś zakochana? Dobre stopnie tak nie działają na ludzi! Kochana, powiedz, kto jest tym szczęściarzem? - zapytała mama

Ja oczywiście, szeroko otworzyłam oczy i buzię.

- No co ty! Ja..? Nie..! - szybko dałam odpowiedź

- Córeczko, a mogę wiedzieć z kim się dziś spotykasz?

- Tak.. no dobrze.. Spotykam się z nowo poznanym chłopakiem ze szkoły, Liamem. Nie masz się czym martwić. - powiedziała z uśmiechem na twarzy i lekkimi rumieńcami na policzkach

- No dobrze, to chyba twoja pierwsza randka w życiu! Ja już ci nie przeszkadzam, przygotuj się. Musisz wyglądać pięknie!

Po tych słowach Hellena wyszła z mojego pokoju, a ja od razu wzięłam się za ubranie. Oj, trwało to chyba ze 3 godziny, ale ubrałam się w śliczną różową spódniczkę i biały top. Nie mogłam się sobie oprzeć i od razu zrobiłam sobie zdjęcie.


- Muszę przyznać, że się postarałaś Saro.! - powiedziałam do siebie

Gdy doszła godzina 17.40 wyszłam z domu i poszłam spacerkiem przez park. Jednak tam coś mnie zatrzymało..

- Stój! - krzyknęła Adelle

Ja, wystraszona spojrzałam się na nią i z ledwością powiedziałam :

- Co chcesz? Jak widzisz, to ja się śpieszę! Więc możesz zejść mi z drogi?

- Haha! Chyba się wtedy nie zrozumiałyśmy.! Powiedziałam ci chyba dość wyraźnie, że masz się trzymać z dala od Liama! A co ja wczoraj widziałam? Obściskiwaliście się na łące!

- Nie wiem..

- Nie przerywaj mi! Zapewne teraz idziesz się z nim spotkać, prawda? No to dobra okazja, na zakończenie waszej znajomości! Masz mu powiedzieć, że z wami koniec i nic nigdy się nie stało, a ty zapominasz o tej rozmowie! - krzyknęła i się zmyła

Byłam już u progu wytrzymałości. Chciało mi się płakać, wymiotować, mdleć. Usiadłam na ławce i zakryłam oczy dłońmi, by nikt nie widział moich łez. Po chwili usłyszałam ciepły głos Liama :

- Sara..? To ty? - zagadnął

Ja odkryłam oczy i zobaczyłam, że wyciąga ku mnie dłoń. Od razu chwyciłam go i się podniosłam.

- Liam.. Ja tak nie mogę. Nie mogę się z tobą spotykać!

- Co ty wygadujesz? Czemu? - zapytał ze smutkiem

- Zbytnio duże jest ryzyko.. A ja nie chcę ryzykować! Nie chcę!

- Chodź, pójdziemy, wszystko sobie wyjaśnimy.

- Nie! Nie chcę się z tobą spotykać! Nie mogę..! Nie mogę, zrozum mnie! Proszę, pozwól mi odejść.. - powiedziałam z płaczem

- Dobrze.. Jeśli chcesz to zakończyć, to okey.. Nie będę ci się narzucać. Ale wiedz, że zawsze możesz na mnie liczyć..

Tuliliśmy się bardzo długo. To było takie ciężkie! Nie wiem, czy dobrze robię.. Nie wiem! Potem jeszcze chwile sobie patrzeliśmy w oczy, trzymaliśmy się za ręce i przytulaliśmy.

- Saro, a może pójdziemy do mnie? Napijemy się czegoś, porozmawiamy? - wkrótce powiedział

- No dobrze.. - uśmiechnęłam się

Po około godzinie byliśmy w jego domu. Byliśmy sami. Obejrzeliśmy film, popijaliśmy drinka. Nie zabrakło także paru przytulasów na kanapie. To jednak nie wszystko. Potem poszliśmy do jego pokoju. Zaproponował mi usiąść na kanapie. Trochę się poprzytulaliśmy. Trochę.. Wkrótce doszło do tego, że Liam zaczął mi ściągać bluzkę, potem spódniczkę, on też był rozebrany. Całowaliśmy się namiętnie. To był właściwie mój pierwszy pocałunek. Trochę po pijanemu to robiliśmy. Całowaliśmy się, przytulaliśmy... Wszystko było takie przyjemne.. Takie relaksujące.. On był dla mnie taki czuły i delikatny. Choć czułam, że to źle si skończy...


* * *

Jak wam się podobało?

Sara. <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Nie mogłam. Nie mogłam przestać na niego patrzeć. Był taki uroczy. Jego oczy.. Jego oczy były takie, takie piękne! W życiu takiego czegoś nie poczułam.. A może Łucja ma rację..? Może jestem.. ZAKOCHANA.?

- Saaara! Ziemia do Sary! - powiedziała Łucja

Ocknęłam się i zobaczyłam moją przyjaciółkę, która dziwnie się na mnie patrzała..

- Co? - odpowiedziałam

- No jak to co! Ja tu ci gadam do ucha, a ty tylko patrzysz się na tego gostka! Gadaj, kim on jest?

- Nie znam jego imienia.. A po za tym nie jestem w nim zakochana! I on we mnie też nie. Zapomnij.

W końcu tajemniczy chłopak zszedł ze sceny i wokół niego zjawiła się spora grupka dziewczyn. Od razu zagadnęłam Łucję.

- Wiesz może, o co chodzi tym dziewczynom? Cały czas do niego podchodzą i w ogóle..

- Jeezuu.. Takie ciacho nie będzie chodzić bez lasek. To przecież taki przystojniacha! Przecież sama się w nim zakochałaś!

- Spadamy! .. Nie zamierzam tutaj dłużej siedzieć.

I wyszłyśmy. Po chwili ktoś mnie złapał za ramię. Obróciłam się, a tu jakaś laska na obcasach stała .. Trochę się jej przestraszyłam..

- Ej ty, blondi, możesz nas zostawić na chwilę? - zapytała

Oczywiście, Łucja od razu poszła. Nie wierzyłam, że mogła mnie zostawić w takiej chwili! Nie wiadomo, co to za dziewczyna!

- Mogę wiedzieć, o co chodzi? - powiedziałam lekko zmieszana

- Dobrze wiesz, o co chodzi! Trzymaj się z dala od Emila, inaczej pożałujesz!

- Jakiego Emila..?

- Nie udawaj! Tego chłopaka, na którego lecisz! On jest mój! On zawsze był mój! - wydarła się na mnie. Ja wciąż nie wiedziałam kto to! No, ale poszła..

Poszła, a o chwili ktoś przyszedł.. Przyszedł..

- Hej! - powiedział Liam

- Nie, no.. Kolejny.. - odpowiedziałam

- Pierwszy raz widzę dziewczynę, która nie cieszy się na mój widok.

- Co za narcyz.. Mogę iść? - zapytałam

- Możesz, ale pod warunkiem, że pójdę z tobą. A tak w ogóle jak masz na imię? Ja jestem Emil. - wyciągnął ku mnie dłoń

- Yyy.. Jestem Sara.. Ale wiesz, nie wiem czy to dobry pomysł, by z tobą gdzieś wyjść. Ja cię nawet nie znam i ty mnie też.. Więc..

- Hola, Hola.. Możemy się poznać! A tak w ogóle nie widziałem twojej twarzy w tym mieście więc sądzę, że się przeprowadziłaś.

- Tak, przeprowadziłam się.. - zająknęłam

- Znam dużo fajnych miejsc. Zaprowadzę cię do szczególnie pięknego. Dasz się chyba zaciągnąć? - po tych słowach wziął mnie za rękę i poszliśmy.


Minęliśmy dużo pięknych miejsc! Przeszliśmy przez okoliczny park, odwiedziliśmy wesołe miasteczko, kupiliśmy sobie watę cukrową.. W sumie fajny z niego chłopak. Całą drogę pytałam się go, gdzie chce mnie zaprowadzić, jednak on w odpowiedzi się tylko uśmiechał. Gdy doszliśmy na miejsce, zobaczyłam piękną łąkę. Byliśmy tutaj sami. Po chwili Liam zatrzymał się, wziął mnie za rękę i powiedział :

- Wiem, że to ty będziesz moją jedyną...

Po chwili zbliżył się do mnie.. Poniosło mnie.. Przytuliliśmy się.. Nie mogłam oderwać się od jego ramion. Czułam się tam bezpiecznie.


Po dłuższej chwili poszliśmy dalej trzymając się za ręce.

- Wiesz, nie wiedziałam, jaki jesteś. A jesteś uroczy.. Jesteś uroczy i troskliwy.. - powiedziałam

- Dziękuję. A ty jesteś śliczna, inteligenta, błyskotliwa.. Można cię oceniać tysiącami słów! Kiedy następny raz? - zapytał i się uśmiechnął

Przystanęłam. Co miałam odpowiedzieć? Co.?!

- Yyy.. Jaki kolejny raz? - w końcu odpowiedziałam

- Słonko.. No następny spacer! Uwielbiam z tobą przebywać. To mnie uspokaja.. Może jutro, po szkole?

- Jutro? Po szkole?

- No tak.. A może spotkamy się koło godziny osiemnastej przy szkole? Pójdziemy gdzieś na lody, czy coś..

- Zgoda. - po tych słowach pocałował mnie w policzek i każdy poszedł w swoją stronę.

* * *

Ja wam się podobało?

Polecam bloga http://olol11.pinger.pl/

Sara. <3
 

 
"Po wakacjach. Dziś pierwszy dzień w szkole. Trochę się boję.. Na szczęście Łucja ze mną jest. Ciekawe czy poznam przyjaciół, czy się w ogóle z kimś zaprzyjaźnię.. I czy spotkam tego.. JEDYNEGO ♥ "

Usłyszałam kroki matki, zamknęłam szybko pamiętnik. Zostałam adoptowana. Po śmierci rodziców trafiłam do sierocińca. Tam właśnie poznałam moją kochaną Łucję. Była wolontariuszem i pomagała zakonnicom. Niewiele pamiętam jak wyglądali moi rodzicie. Umarli, gdy miałam 8 lat..

- Sara, jesteś gotowa? - zapytała mama

Popatrzyłam na nią ze smutkiem.

- Mamo.. Jak ma być? Przeprowadziliśmy się z dala od dawnej szkoły, nikogo tutaj nie znam. Tylko Łucja jest. Jak mam się czuć? - powiedziałam.

- Wiem jak się czujesz. Doskonale Cię rozumiem. Też kiedyś przeżyłam przeprowadzkę...

- Ale miałaś 6 lat! Co wtedy mogłaś czuć? Byłaś jeszcze mała, nic nie wiedziałaś o życiu, nie miałaś wielu przyjaciół i nie dorastałaś! - niemal powiedziałam z płaczem

Hellena, tak się nazywa moja mama podeszła do mnie i mnie przytuliła. Często to robi. Wie, że tego potrzebuję. Potrzebuję miłości i ciepła, bo tego mi zabrakło w dzieciństwie.

- Wiesz przecież, że zawsze będę przy tobie. Możesz na mnie liczyć i mi wszystko mówić. Nie zawiodę Cię. Ale musimy już powoli wychodzić bo możemy się spóźnić! No maleńka! Wyruszamy!

Kocham gdy to robi. Gdy mówi czułe słówka a potem z uśmiechem na twarzy rozwesela.

- Dobrze.. Tylko jeszcze zadzwonię do Łucji.. - powiedziałam

Moja mama wyszła, a ja od razu chwyciłam za telefon i zadzwoniłam do Łucji.

- No.. Hallo? Czemu jeszcze Cię nie ma w szkole? Tylko pół godziny do zostania licealistką! - powiedziała moja przyjaciółka

- Już lecę kochana. Tylko muszę ubrać buty i jestem gotowa. Przyszłaś z mamą?

- Co ty! Tu żaden uczeń nie jest z rodzicami! A co, chcesz iść ze swoją matką?

- Nie.. Nie.. No co ty! - odpowiedziałam z lekkim zmieszaniem - Wiesz, ja muszę już kończyć! Spotkamy się w szkole!

Zabrałam kurtkę i wyszłam z domu.

W drodze do szkoły podziwiałam piękny Londyn. Widziałam zakochanych, trzymających się za ręce. Widziałam rodziny z dziećmi. Zatrzymałam się i poleciała mi łza.. Też z rodzicami chodziliśmy do parku, rodzice się trzymali za ręce.. Ale to już minęło.. Cofnęłam się i zahaczyłam o ramię jakiegoś chłopaka. Miał ten sam mundurek co ja!

- Przepraszam.. - powiedziałam

- Nie, nic nie szkodzi. Ej, czy ty własnie idziesz do Schools outside England?

- Yyy.. No! A ty?

- Tak. Mam mundurek. Hah, fajny zbieg okoliczności! Pójdziesz ze mną?

Spojrzałam w jego ciemnobrązowe oczy. Nie mogłam wydusić z siebie słowa!

- Yyy.. Możemy. - uśmiechnęłam się

Gdy dotarliśmy na miejsce nagle wszyscy do nas podeszli. Albo raczej do niego.. Gadali z nim, witali się. Sporo dziewczyn się pojawiło. Tak jakby nic odszedł. Odszedł i zostawił mnie samą.

- Sara! Hallo! Sara! Tu jestem!

Obróciłam się. Zobaczyłam Łucję, która biegła w moim kierunku. Przytuliliśmy się na przywitanie.

- Hej, kochana! Co tam? - zapytałam

- U mnie dobrze, a u ciebie? Coś widzę, że wyglądasz inaczej niż zwykle... Sara, ty jesteś zakochana!

- Coo..?? - szeroko otworzyłam oczy

- No zawsze masz taki uśmiech gdy się w kimś zakochasz.! Sara, opowiadaj! Kto to taki? Znam?

- Nie wiem o co ci chodzi.. Naprawdę!

- Znamy się za długo! Wiem o tobie wszystko! Przyznaj się, kto jest takim szczęściarzem? - lekko popchnęła mnie ramieniem.

- Może i mi się ktoś spodobał.. Ale to nie zakochanie!

Zobaczyłyśmy dyrektora. Na szczęście Łucja o wszystkim zapomniała i się odwróciła. Przez całą przemowę dyrektora, Łucja nic nie wspomniała o rozmowie.

Po przemowie wyszłam z Łucją do pobliskiej kafejki. Zobaczyłam go na scenie. Serce zaczęło mi bić szybciej, gdy zobaczyłam, że patrzy na mnie.


* * *

Mam nadzieję, że się podobało! Niedługo następny rozdział. Zapraszam do czytania!

Sara. <3
 

 
Hej jestem Sara. Lubię pisać opowiadania, to mój pierwszy blog. Mam nadzieję, że Was zaciekawię

Zrobiłam od razu prolog.

Sara - Piękna, lecz bardzo skromna szesnastolatka. Pragnie by ktoś pokochał ją taką, jaka jest. Nie lubi chamskich dziewczyn. Ma jedną przyjaciółkę, Łucję.


Adelle - Wróg Sary. Potrafi zniszczyć komuś życie. Jest zazdrosna o wszystko, zwłaszcza o Emila i Sarę.


Emil - Zakochany z Sarze. Najprzystojniejszy z całej szkoły. Czy Adelle skradnie jego serce?

http://i2.pinger.pl/pgr314/f77c23c3001bc73f5391a19d/Liam3.jpg

Łucja - Piękna blondynka o niewinnych oczach. Mało o sobie mówi, jest skryta. Ma piękny głos.Czy Sara zna ją do końca?


Zapraszam na opowiadania! <3

Sara. <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›